Francuski listonosz wybudował własny pałac z kamieni!

Francja jest pełna wspaniałych i monumentalnych cudów wybudowanych przez najznakomitszych architektów świata. Jednak jeden z najciekawszych pałaców Palais Ideal został stworzony przez zwykłego, francuskiego listonosza!
Cud architektury mieści się w Hauterives i został wybudowany przez Ferdinanda Chevala, w latach 1879-1912. Listonosz sam zbierał kamień po kamieniu i spełniał swoje marzenia. Budowa zajęła mu 33 lata życia. 
Historia Pałacu Idei jest naprawdę inspirująca i pokazuje jak człowiek może dążyć do własnych marzeń. W 1879 roku Ferdinand Cheval w trakcie swojej pracy potknął się o niezwykły kamień. To zdarzenie przypominało mu  o pewnym śnie, który śnił mu się przez wiele lat. Odganiając od siebie wspomnienia włożył kamień do kieszeni i wrócił do pracy. Następnego dnia powrócił w to samo miejsce i znalazł jeszcze bardziej ciekawsze kamienie. Zainspirowało go to, do wybudowania pałacu, pałacu, który ukazywał mu się we snach. Od tego dnia co dzień w trakcie pracy i po niej zbierał kamienie w celu urzeczywistnienia swoich snów. Przy pomocy wapna, cementu i zaprawy wznosił swoją budowlę. Po 33 latach w 1912 roku ukończył swoje dzieło. W 1969 roku Palais Ideal uznano za skarb kultury francuskiej i objęto go ochroną. Do dziś jest udostępniany turystą. 
Podziwiajcie dzieło ludzkich rąk:





























 
Źródło:http://twistedsifter.com

Legenda Siedmiu Rilskich Jezior

W górach Riły znajduje się najwyższy szczyt Bałkanów – Musała, która wznosi się na 2925 metrów nad poziom morza. W masywie tym znajdziemy również niemal dwieście polodowcowych jezior. Skupisko siedmiu z nich tworzy jedno z najbardziej czarujących miejsc tego regionu. O ich powstaniu mówi pewna stara legenda…


Według legendy, przed tysiącami lat, w górach Riły żyli mąż i żona. Byli oni gigantami, bardzo się kochali, a otaczającą ich przyrodę wręcz czcili. Ozdabiali zielonymi trawami swój dom, czyścili do połysku okoliczne skalne szczyty, cieszyli się życiem i jego urokami. Ich dom był tak przyciągający, słoneczny i gościnny, że oczarowywał każdą żyjącą istotę, a ichnia miłość cieszyła wszystkie żywioły i cały świat.

Foto: Wiki

Pewnego razu nieopodal ich domu przeszły siły zła. Rozgniewało je istnienie tak pięknego miejsca, pozazdrościły rodzinie szczęścia i uczucia. Postanowiły wszystko zniszczyć i skończyć cudowną miłość.
Zaczęły wysyłać czarne chmury i pustoszące wiatry, okolicę nawiedzały potężne wstrząsy. Gigant był gotów na wszystko, by ochronić swą ziemię i małżonkę. Zaciekle bronił każdego źdźbła trawy, potoku czy kwiatka. Strzegł swej wybranki i opierał się atakom sił zła. Niestety, ich wściekłość i okrucieństwo wciąż rosły i rosły. Zło było gotowe dopełnić dzieła zniszczenia.

Foto: Wiki

W kolejnej z ciężkich bitew olbrzym padł śmiertelnie raniony. Zadowolone ze swego osiągnięcia złe siły odeszły, zostawiając za sobą morze ruin oraz pogrążoną w żałobie kobietę. Cierpienie młodej wdowy było tak ogromne, że łzy ciekły jej z oczu bezustannie, spływając grzbietami wzgórz w doliny. Lały się bez końca…

Powstały przejrzyste jeziora o wodach tak czystych, że urzekały każdego. Żal dziewczyny dotknął też wszystkie stworzenia, także słońce i ziemię. Dlatego słońce świeci tam jasno, a góra nie przestaje płakać. Dlatego wciąż z ziem Riły wypływają potoki…

Foto: Wiki

Nie wiadomo gdzie jest kobieta w żałobie, ale mówią, że po dziś dzień chodzi rozżalona po okolicach, niezdolna cieszyć się czymkolwiek. Często przysłania blask słońca gęstymi mgłami, czasem przykrywa ciało ukochanego męża białą narzutą. Miejsce wybrała dla niego ogrzane, takie by wszyscy je mogli zobaczyć. Jest on tam do dziś i każdy może go obejrzeć z wielu miejsc Riły… Ochrzcili go „Śpiący Olbrzym” (спящият великан) wierząc, że któregoś dnia może się jeszcze obudzić. Legenda mówi, że jeśli spojrzeć na masyw Riły z bardzo wysoka, można dostrzec kobietę z otwartymi oczami, z których jedno to jezioro nazwane „Oko”.
Autor: Cieciu
Źródło: https://bgprojekt.wordpress.com/2015/04/09/legenda-siedmiu-rilskich-jezior/

Amazonia - jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na Ziemi

Dżungla Amazońska to największy las deszczowy na Ziemi. Zajmuje teren 5 milionów kilometrów kwadratowych i swoim obszarem obejmuje aż dziewięć różnych państw. To dom dla 40 tysięcy odmian roślin i ponad 2,5 miliona gatunków insektów! Amazonia jest jednym z niewielu miejsc na naszej planecie, która skrywa w sobie wiele tajemnic. I nic nie wskazuje na to, że je wszystkie szybko poznamy.


Skąd ta nazwa?  

Co ma wspólnego las deszczowy i przecinająca go najdłuższa rzeka na świecie z mitologicznymi, cycatymi wojowniczkami? To już zasługa Francisca Orellany – hiszpańskiego konkwistadora, który w XVI wieku zapuścił się do dżungli, aby odnaleźć słynne El Dorado i oficjalnie „podbić” te tereny.


Jakimś cudem konkwistadorowi i jego ludziom udało się przeciąć całą Amazonię i odbyć podróż od zachodniego, aż do wschodniego brzegu Ameryki Południowej. Wielką rzekę nazwano na cześć hiszpańskiego przybysza mianem Rio Orellana, jednak wkrótce przemianowano ją na Amazonkę. W czasie swej wyprawy Francisco nasłuchał się wielu legend na temat pewnego plemienia wojowniczych kobiet, które nie tylko swoją znajomością sztuki wojennej biły na głowę mężczyzn, ale i nie posiadały mężów. Facetów traktowały tylko jako reproduktorów. Napotkani przez Orellanę tubylcy opowiadali o niesłychanie bogatym królestwie rządzonym przez kobiety, a łasi na takie historyjki Hiszpanie łatwo te rewelacje łyknęli. Oczywiście w tych opowieściach biali poszukiwacze skarbów, szybko odnaleźli sporo analogii do legendarnych Amazonek.

Amazonia – wielki supermarket

Pewne jest jedno – jeśli przyjdzie ci znaleźć się w Amazonii to z głodu nie zginiesz, chociaż istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko sam staniesz się pożywieniem dla jednego z drapieżników lub sczeźniesz w bólach po spotkaniu z jakimś niewinnie wyglądającym owadem. Tak czy inaczej - 80% żarcia, które na co dzień jesz, rośnie też w tym deszczowym lesie. Od ryżu, przez ziemniaki (i to ze 4 tysiące odmian!), kukurydzę, ananasy i banany, skończywszy na kawie czy kakaowcu.
Rośnie tam też 3000 odmian owoców, z czego jedynie 200 spotkać można w zachodnich supermarketach.


Ciemność widzę!

Mimo że większości dżungla kojarzy się z bajecznym, kolorowym miejscem oświetlonym upalnym słońcem, to prawda jest nieco bardziej mroczna. Amazonia to prawdziwy grobowiec. Las deszczowy jest bardzo gęsto porośnięty przez wysokich przedstawicieli amazońskiej flory. Miejscami ciasno ściśnięte korony drzew skutecznie blokują dostęp nawet i 99% słonecznego światła.


Nawóz sprowadzany aż z Afryki

Przenieśmy się na Czarny Ląd. W Czadzie istnieje sobie półpustynna kotlina Bodele. Poza koczownikami i kilkoma oazami, trudno tu szukać innych oznak życia. A jednak to opuszczony przez Boga teren ma duży wpływ na najbujniejsze miejsce na Ziemi. Jakim cudem?


Otóż Bodele jest pełne pyłów mineralnych. Silne wiatry i burze piaskowe transportują ogromne ilości pyłów aż do oceanu Atlantyckiego, który z kolei przenosi je aż do wybrzeży Brazylii. Okazuje się, że ten afrykański prezent jest źródłem najważniejszych składników odżywczych potrzebnych amazońskiej florze. Potężna ilość żelaza, która znajduje się w pyle z Bodele jest kluczowym elementem do produkcji roślinnego enzymu wspomagającego proces fotosyntezy. To niesamowite, jakich sprytnych pomysłów chwyta się Madre Natura, aby zadbać o swoje ogrody.

To też wielka apteka

Wiele ze współczesnych lekarstw stworzonych zostało na bazie roślin występujących w dżungli. Jak dotąd odkryto ponad 40 tysięcy przedstawicieli amazońskiej flory, a jedynie 1% z nich przetestowano pod kątem właściwości leczniczych. Pomyślcie tylko jaki potencjał kryje w sobie to miejsce! Póki co ok. 25% leków dostępnych w aptekach ma swoje korzenie w amazońskich roślinach.


Co żyje w głębinach Amazonki?

Jak dotąd odkryto ok. 3000 różnych gatunków zwierząt zamieszkujących Amazonkę - to więcej niż ilość odmian fauny pływającej po całym oceanie Atlantyckim!
Oto kilka najciekawszych przedstawicieli amazońskich istot.

Kajman Czarny – to taki krokodyl na sterydach. Można spotkać tego typu bestię o imponującym rozmiarze 4 metrów, aczkolwiek miejscowi Indianie często mówią o kajmanach liczących sobie nawet i 6-7 metrów! Podobno zwierz ten często zwany jest królem rzek – to prawdziwy zabójca, który z równą chęcią pałaszuje nieostrożne małpy, jak i piranie, czy anakondy – największe z węży żyjących na naszym globie.


Candiru – mniejsze żyjątko, które również bywa wyjątkowo upierdliwe. Ich opisy sięgają dziewiętnastowiecznych kronik. Rybki te są bowiem pasożytami o dość niepokojącym zwyczaju atakowania kąpiących się w rzece ludzi. Do organizmu dostają się przez… cewkę moczową.


Kąpiący się w Amazonce muszą tez uważać na pacau – roślinożernego kuzyna piranii, który niekiedy omyłkowo gryzie facetów w genitalia.

Żarłacz tępogłowy – rekin to technicznie rzecz biorąc mieszkaniec słonych wód. Ten jednak gatunek występuje na całym świecie przy wybrzeżach i ujściach rzek. To właśnie żarłacz tępogłowy odpowiedzialny jest za większość ataków na kąpiących się ludzi – jest to zwierzę szalenie agresywne i łakome. O ile jednak rzadko kiedy zdarza się, aby ta oceaniczna bestia zapuściła się szczególnie daleko w głąb lądu, to akurat ten ważący niekiedy i ponad 300 kg potwór potrafi wpłynąć sobie do Amazonki i zaatakować jakiegoś Indianina moczącego dupę w miejscu oddalonym od oceanu o przeszło 4000 kilometrów!


Delfin amazoński – Amazonka jest też domem jedynego przedstawiciela gatunku delfina słodkowodnego! Przez miejscowych określany jest nazwą „boto”. Ssak ten charakteryzuje się różowym kolorem skóry oraz niebywałą elastycznością ciała – dzięki tej ostatniej cesze, delfiny bez trudu poruszają się po zalanych w czasie pory deszczowej fragmentach lasów.


Ostatnie plemiona, które nie mają kontaktu z cywilizacją

Szacuje się, że na całym świecie istnieje jeszcze 100 odizolowanych od cywilizacji plemion. Ponad połowa z nich zamieszkuje lasy deszczowe na terenie Peru i Brazylii. Jeszcze do niedawna mało kto wierzył, że takich „dzikich” grup etnicznych jest aż tyle. Kiedy jednak pojawiły się dowody w postaci lotniczych zdjęć, władze tych państw znacznie wzmocniły prawo mające na celu chronienie ostatnich, autonomicznych Indian.


Oprócz niezwykle wysokich kar czekających na tych, którzy zechcą zakłócić ich spokój, śmiałkowie, którzy zapuszczają się w rejony zamieszkane przez te plemiona muszą liczyć się z tym, że ludzie ci nie podlegają pod prawo państwa, w którym żyją. W praktyce intruzi mogą oberwać zatrutą strzałą prosto w oko, a pretensje o taki obrót spraw będą mogli mieć tylko i wyłącznie do siebie.

Gdyby Amazonia była państwem…

...to pod względem wielkości zajmowałaby 9 miejcie na świecie. Warto też wspomnieć, że głównym surowcem produkowanym przez taki „kraj”, byłby tlen! Jeśli wierzyć organizacji WWF - ten deszczowy las dostarcza nam ok. 20% tego życiodajnego pierwiastka. Nie ma jednak się z czego cieszyć – jednocześnie też ok. 30% emisji dwutlenku węgla do atmosfery powstaje w wyniku wypalania całych połaci Amazonii.


Źródło: http://rebelianci.org

10 najbardziej niebezpiecznych wulkanów na świecie

Współpraca pomiędzy Uniwersytetem Manchesteru i maniakami wulkanów zaowocowała opublikowaniem listy dziesięciu najniebezpieczniejszych wulkanów na świecie. Podczas wyboru kierowano się dwoma kryteriami - prawdopodobieństwem erupcji w ciągu najbliższych 100 lat oraz możliwością pozbawienia życia do miliona osób.

#10. Gunung Kelud, Indonezja

1

Czynny wulkan położony na indonezyjskiej wyspie Jawa. Najsilniejsze erupcje miały miejsce w latach 1586 i 1919, a łącznie pochłonęły ponad 15 tysięcy żyć. W 1990 roku natomiast zdewastowany został obszar 35 kilometrów kwadratowych wokół krateru, zginęło na szczęście tylko kilkadziesiąt osób.

#9. Mayon, Filipiny

2

Erupcje najaktywniejszego wulkanu Filipin notuje się od XVII wieku, a ostatnia miała miejsce dziewięć lat temu. Najtragiczniejszym był wybuch z 1814 roku, w efekcie którego zginęło ponad 1200 osób.

#8. Taal, Filipiny

3

Stożek tego wulkanu stanowi wyspę na jeziorze Taal i ma wysokość 311 metrów nad poziomem morza. Ostatnio wulkan wybuchał w latach 1965 i 1977, zabijając przy tym tysiące ludzi. Mimo oficjalnych zakazów jego okolice są zamieszkane. Góra stanowi ponadto popularny obiekt turystyczny.

#7. Fako (znany też jako Kamerun), Kamerun

4

Leżący nieopodal Zatoki Gwinejskiej czynny wulkan stanowi także najwyższy szczyt tego państwa. Ostatnie erupcje miały miejsce w 1999 i 2000 roku. Do tej pory odnotowano około dwudziestu erupcji. Na samą górę dostać się można piechotą, a co roku odbywa się wyścig, podczas którego biegacze zdobywają szczyt w około 4,5 godziny.

#6. Gunung Agung, Indonezja

5

Czynny wulkan położony jest na wyspie Bali. Pierwszą erupcję zanotowano w 1808 roku, a ostatnią w latach 1963-1964, kiedy to zginęło około 12 tysięcy osób.

#5. Kordyliera Wulkaniczna, Meksyk

6

Łańcuch górski o długości 700 kilometrów złożony z szeregu wulkanów. Najwyższy szczyt (Orizaba) sięga aż 5700 m n.p.m.

#4. Góra Aso, Japonia

7

Największy z aktywnych wulkanów w Japonii, a zarazem jeden z największych na świecie, znajduje się na wyspie Kiusiu. Największa erupcja miała miejsce około 90 tysięcy lat temu.

#3. Pola Flegrejskie, Włochy

8

W okolicach Neapolu znajdują się 24 kratery i stożki wulkaniczne, z powodu których dochodzi do częstych trzęsień ziemi, a ze szczelin wydobywają się gazy wulkaniczne. Do ostatniego wielkiego wybuchu doszło w tym miejscu około 40 tysięcy lat temu - ziemia zalana została 200 kilometrami sześciennymi magmy. Globalna temperatura po tej erupcji spadła o 1-2 stopni Celsjusza. Przypuszcza się ponadto, że wybuch Campi Flegrei mógł przyczynić się do wyginięcia Neanderdalczyków w Europie.

#2. Apoyeque, Nikaragua

9

Znajdujący się półwyspie Chiltepe wulkan ma za sobą jedną z największych eksplozji w historii - miała miejsce około 50 roku przed Chrystusem. Indeks Eksplozywności Wulkanicznej wynosi tu 6, co oznacza, że w ciągu najbliższych stu lat możemy spodziewać się kataklizmu.

#1. Iwo Jima, Japonia

10

Wyspa znana przede wszystkim z Bitwy o Iwo Jimę podczas II Wojny Światowej to jedno z najgroźniejszych miejsc na świecie. Wokół niej regularnie dochodzi do podwodnych erupcji, a wybuch największego wulkanu na wyspie doprowadzić może do śmierci wszystkich jej mieszkańców.
Źródło: http://www.iflscience.com/environment/worlds-ten-most-dangerous-volcanoes-identified-new-list
abcs