Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

Najtragiczniejsza lawina śnieżna w Polsce

Lawina w Białym Jarze była najtragiczniejszą lawiną w powojennej historii Polski. Porwała ze sobą 24 osoby spośród których tylko 5 udało się uratować. Ostatnie ciała wydobyto po dwóch tygodniach.

Pogoda dopisywała

Ten dzień zapowiadał się wyjątkowo pięknie. Dwie turystki zachęcone słoneczną pogodą wyszły ze swojego lokum w Karpaczu z chęcią dotarcia na Kopę (1377 m n.p.m.). Dotarcie na miejsce miał ułatwić wyciąg, jednak na dolnej stacji zastały kartkę informującą o tym, że kolejka jest nieczynna.
Postanowiły skorzystać ze szlaku pieszego prowadzącego na szczyt.

Tego dnia góry nie były dla nich łaskawe. Nie dotarły do celu.

mapka
Turystki nie mogły przewidzieć tego, co stanie się później. Miejsca takie jak to są zdradzieckie i potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych.

Zagrożenie występuje tu co rok

Do nieszczęśliwego przypadku doszło tutaj dwa lata wcześniej, kiedy Bohumil Hofman, czeski ratownik górski, został przysypany przez lawinę kilkaset metrów na wschód od szlaku Śląska Droga, którą teraz poruszały się kobiety.

Ratownika z czeskiej Horskiej Służby udało się spod lawiny wyciągnąć. Swoje życie zawdzięczał polskim ratownikom i nigdy im tego nie zapomniał.

399323

Turyści nie przewidywali żadnych problemów

Kiedy turystki wchodziły nieśpiesznie szlakiem na szczyt, mijały wielu turystów zachęconych świetną pogodą. Byli tam Polacy, Niemcy, Rosjanie. Dopisywały im humory, rozmawiali, śmiali się i śpiewali, żeby dodać sobie animuszu w trakcie wędrówki. Świeży śnieg skrzył się pod promieniami słońca i wiele z osób, które wyruszyły na szlak, nie przygotowało się odpowiednio do górskiej wyprawy. To była końcówka marca, było ciepło, więc na szlaku można było spotkać panie w zwykłych butach i sukienkach.

Rozpętała się wichura

Turystki w połowie drogi natrafiły na bardzo silny wiatr, który zamienił ich wesołą wędrówkę w groźną przygodę. Nie były pewne, czy warto iść dalej. Jedna z nich chciała wracać.

Zanim zdążyły się naradzić, minęło je kilka osób, wychodząc z trudem za ścianę lasu. Wiatr był tak silny, że turyści szli zgięci w pół, by zminimalizować napór powietrza.

Kiedy kobiety ze sobą rozmawiały, śnieg zaraz za krawędzią lasu zaczął się przesuwać w dół. Cały teren ruszył powoli i zaczął się kotłować wraz z ludźmi, którzy przed chwilą je minęli.

Lawina ruszyła

Turystki uskoczyły w bok i kurczowo złapały się drzew. Krzyczały. Ludzie, którzy weszli przed nimi w jar, zniknęli w białej kurzawie. Zdawały sobie sprawę z tego, że sytuacja jest krytyczna.

Kiedy tuman śniegu zaczął opadać, rozejrzały się i zauważyły mężczyznę, który wyłonił się z wolniej obsuwającego się, ale cały czas ruchomego śniegu po drugiej stronie jaru. Poruszając się chwiejnym krokiem zniknął za drzewami, a one tkwiły przy drzewach z nogami zasypanymi w śniegu.

Wiatr nie przestawał duć, wszelkie próby nawoływania innych osób spełzały na niczym. Mężczyzna zniknął za drzewami.

Jak powstała lawina

W tym przypadku doszło do kilku następujących po sobie wydarzeń meteorologicznych, które doprowadziły do tragedii. Pierwsze dni marca były dość ciepłe i słoneczne. Temperatura oscylująca w okolicach zera pozwalała na powolne roztapianie się niedużej warstwy śniegu. Doprowadziło to do tego, że przy ziemi zalegała gęsta, mokra warstwa śnieżnej pluchy.

Po tym okresie przyszły silniejsze mrozy, które zmroziły przemokniętą warstwę śniegu, zamieniając ją w twardą warstwę lodu. W ciągu kolejnych dni na Karkonosze spadły duże ilości śniegu, odkładając się na lodzie najpierw jako ciężki śnieg mokry, a następnie jako luźny śnieg suchy.

Ta sytuacja jest już wystarczająco niebezpieczna. Występujący w tym czasie w Karkonoszach silny wiatr przemieszczał luźny suchy śnieg, co w efekcie doprowadziło do jego nieregularnego rozłożenia na zboczach, a pamiętajmy, że śnieg jest bardzo ciężki!

Przed opisywaną lawiną silny wiatr przemieszał masy śniegu, tworząc nawisy u szczytów jarów. Bardzo ciężka czapa śniegu na samym szczycie obsunęła się, ruszając ze sobą całe masy śniegu przesuwające się następnie po powstałym na początku miesiąca zlodowaciałym podłożu.

Jak wygląda lawina po zejściu?

Ogromne masy śniegu toczące się po jarze wytwarzają dużą ilość energii. Przez tarcie śnieg nagrzewa się! Prowadzi to do sytuacji, w której rozgrzany i lekko roztopiony śnieg zaraz po zejściu lawiny zaczyna z wierzchu zamarzać, tworząc scementowaną warstwę lodu, pod którą znajduję się bardzo ciężki i gęsty śnieg (600 kg/1m^3). To ważna informacja dla zrozumienia tego, jak ciężko jest prowadzić akcję ratunkową w lawinisku.

7644

Kolejnym niebezpieczeństwem jest to, że warunki mogą się powtórzyć i w tym samym miejscu może zejść kolejna lawina. W tym przypadku powyżej lawiniska zbierały się groźne śnieżne nawisy. Wojsko próbowało w sposób kontrolowany odstrzelić je z moździerzy, jednak pociski utkwiły tylko w śniegu.

Rozmiary lawiny

Lawinisko miało ponad pół kilometra długości i według różnych źródeł 40-80 metrów szerokości. Czoło lawiny mogło sięgać wysokości 20 metrów, a głębokość lawiniska w dalszej części to około 3 metry. Prędkość spadania oszacowano na 100-120 km/h. Według różnych źródeł, całkowita masa śniegu w osuwisku wynosiła od 40 do 60 tysięcy ton. Wszystko trwało około 40 sekund. Dość nietypowe dla tej lawiny było to, że zeszła niemal bezgłośnie, bez typowego lawinowego grzmotu.

Przygotowania do akcji ratunkowej

Zejście lawiny zostało zauważone przez obsługę wyciągu, więc ratownicy byli zawiadomieni natychmiast po zdarzeniu. Na miejscu pojawili się ratownicy z Polski i z Czech – ci ostatni przywieźli ze sobą psy przeszkolone do poszukiwań – ściągnięto także wojsko z Batalionu Ochrony Pogranicza. Wieczorem na miejscu pojawiły się kolejne służby wojskowe.

Andrzej Szubert z GOPR wspomina, że w chwilę po zejściu lawiny odebrał taki telefon od obsługi wyciągu: „Andrzej! Straszna lawina, nie wiadomo, ile tam było osób!”.

Ratownicy podzielili się na grupy, część musiała ocenić rozmiar katastrofy, część musiała przeprowadzić bardzo szczegółowe wywiady w okolicznych schroniskach i pensjonatach, by określić ile dokładnie osób było wtedy na szlaku.

Akcja ratunkowa

Ratownicy w tym przypadku działali na dwa sposoby. Czoło lawiny było przeszukiwane z pomocą długich tyczek, a lawinisko za czołem było przekopywane w poprzek siecią rowów sięgających aż do podłoża.


Razem z wojskiem i ochotnikami w akcji brało udział kilkaset osób. Pracowali bez ustanku. W ciągu pierwszej nocy musieli działać przy świetle pochodni. Walczyli o ludzkie życie, nie mogli przestawać. Niektóre ciała wyciągano linami, później zwożono je w dół jaru na toboganach.

Do rana wydobyto 11 ofiar. W ciągu następnego dnia wyciągnięto kolejnych 5 ciał. Osoby biorące udział w akcji były narażone na skrajne widoki: ciała były powykręcane, zmiażdżone. Śnieg zabarwił się krwią.

Ostatnie ciała wydobyto pierwszego i piątego kwietnia – dwa tygodnie po zejściu lawiny.

Zginęło 19 osób: 13 obywateli ZSRR, 4 obywateli NRD i dwoje Polaków.

Oddanie i wspomnienia ratowników

Dowiedziałem się o lawinie nietypowo, z Wolnej Europy, studiowałem wtedy we Wrocławiu. Wsiadłem w nocny pociąg, rano byłem na lawinisku.
– Marian Sajnog, ratownik, alpinista
Akcja była trudna, masa śniegu, który szybko zamarzł, ludzie leżeli głęboko. Na lawinisku spłaszczone ciało jednej z kobiet zostało wtopione mocno w lód, widoczne jak za szkłem. Okropne wrażenie, wiele zwłok było porozbijanych, w porwanych ubraniach. Ciała ofiar składano przy dolnej stacji wyciągu, potem przewieziono je do ZSRR i NRD.
– ZbigniewPawłowski, ratownik

Ja znalazłem pilota, Stefana Wawryniuka. Miał rozbitą głowę, śnieg był w tym miejscu czerwony, bo wchłonął wiele krwi. W innym miejscu odkopywano turystkę rosyjską, zapamiętałem zgrabną nogę, pończochy w kratkę.
– Marian Sajnog

Cudem odratowany z lawiny, która zeszła dwa lata wcześniej, czeski ratownik Bohumil Hofman nie schodził z posterunku, powtarzając:
Ja tu mam dług do spłacenia.
399322

Teorie spiskowe

Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie dopisali do tego wydarzenia teorii spiskowych! Trzymajcie się krzeseł, bo to jedne z lepszych, jakie słyszeliście.
Otóż według wielu osób turyści znajdujący się w chwili zejścia lawiny w Białym Jarze byli tak naprawdę agentami obcych wywiadów. Szukali oni (podkreślmy, że w zimie i to pod śniegiem) wejść do tajnych hitlerowskich baz podziemnych (trochę o podziemnym mieście mogliście przeczytać tutaj). Kolejni tajni agenci doprowadzili do akcji dywersyjnej, wywołując lawinę, która miała pozostałych agentów wyeliminować z gry.

Wszelkie przeprowadzone badania, śledztwa i ekspertyzy wykluczyły taki przebieg zdarzeń. Zejście lawiny było zupełnie naturalne i mogło zostać co najwyżej przyśpieszone przez grupy nieświadomych turystów.

Historia niestety lubi się powtarzać

Opisywana historia miała miejsce 20 marca 1968 roku w Białym Jarze koło Karpacza.

Po tragicznej lawinie ustawiono u wyjścia z Białego Jaru pomnik upamiętniający śmierć 19 osób. 6 lat później rozbiła go kolejna lawina.

Pomnik Ofiar Lawiny 1968

Ten szlak uznano za bardzo niebezpieczny i dziś jest zamknięty dla ruchu turystycznego w okresie zimowym. Mimo zachowania tych szczególnych środków ostrożności, 40 lat później – 22 marca 2008 roku – doszło w tym miejscu do równie potężnej lawiny. Zginął w niej mężczyzna zjeżdżający jarem na desce snowboardowej.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/gid,17436187,kat,355,title,Najtragiczniejsza-lawina-w-Polsce,galeria.html?ticaid=117005

13 faktów o Wielkiej Brytanii


#1. Co może królowa


Rodzina królewska jest obecnie właściwie tylko ozdobą. Kiedyś królowa decydowała o wszystkim, teraz jej rola ogranicza się do przyjmowania gości, brania udziału w różnych imprezach, uśmiechania się i przyciągania turystów. Nie oznacza to, że zupełnie nic nie ma do powiedzenia. Elżbieta II ma prawo mianować i odwoływać ministrów, przyznać i odebrać paszport oraz wypowiedzieć wojnę.

#2. Królowa nie ma paszportu

via shutterstock.com
Królowa udziela zgody na wydanie paszportu swoim obywatelom, ale sama go nie posiada. Gdy podróżuje do obcych krajów, jedzie jako dyplomata i przechodzi przez wszystkie kontrole jak przez powietrze. Może jechać w każde miejsce na Ziemi i nikt nie śmie poprosić jej o dokument identyfikacyjny ani zważyć jej walizki. Ta to ma życie!

#3. Elżbieta II ma niezły majątek



Może i nie ma prawdziwej władzy, ale legalnie posiada 1/6 terytorium świata. Oprócz Wielkiej Brytanii jej własnością jest ponad 30 terytoriów, wliczając w to Australię, Jamajkę i Kanadę. W każdym z państw będących częścią Wspólnoty Narodów, monarcha brytyjski jest uznawany za głowę państwa, mimo że faktyczne rządy spoczywają w rękach prezydentów.

#4. Picie nieletnich



Nasze skojarzenia z typowym Brytyjczykiem to zazwyczaj pijaniutki turysta w Krakowie lub jeszcze bardziej pijany kibic piłkarski. Kufelek piwa jest już oficjalnie częścią diety Anglików. Zgodnie z prawem osoba, która nie ukończyła 18 lat nie może kupić alkoholu w barze i sklepie, ale osoba powyżej piątego roku życia może legalnie pić alkohol w domu, pod warunkiem, że jest pilnowana przez rodzica.

#5. Konina



Koninę można zjeść prawie wszędzie, jednak w Wielkiej Brytanii jest to nielegalne. Pamiętacie skandal z 2013 roku, kiedy okazało się, że w mięsie wołowym była domieszka koniny? Dla Brytyjczyków był to szczególny cios. Od tamtej pory każdy koń, kucyk, muł oraz… zebra musi mieć swój paszport. Ma to zapobiec zabijaniu tych zwierząt w celu konsumpcji.

#6. Dopiero niedawno zniesiono niewolnictwo



Niewolnictwo? Przecież to Stany Zjednoczone! Jednak i Wielka Brytania ma na swoim koncie wiele niechlubnych przypadków legalnego niewolnictwa. Mimo że zakaz handlu niewolnikami na terenie Imperium Brytyjskiego uchwalono w 1833 roku, to w Wielkiej Brytanii kwitł na dobre handel ludźmi. Wykorzystywano ich w seks biznesie lub jako darmową siłę roboczą. Dopiero w 2010 roku wprowadzono prawo zabraniające sprzedaży ludzi do pracy w prostytucji, a od 2013 pracuje się nad ustawą o współczesnym niewolnictwie.

#7. Obozy koncentracyjne



Niemcy nie byli twórcami pomysłu na obozy koncentracyjne, które budowali podczas drugiej wojny światowej. Brytyjczycy jako pierwsi wpadli na ten pomysł podczas wojny z Burami w 1902 roku. Lord Kitchener zamykał w specjalnych obozach rodziny bojowników burskich. Rodziny dostarczały żywność i zajmowały się rannymi żołnierzami, okrutny pomysł Brytyjczyków utrudnił Burom życie.

#8. Dzieci trzech rodziców



Wielka Brytania jest pierwszym na świecie państwem, które w 2015 roku zalegalizowało sztuczne zapłodnienie przy wykorzystaniu DNA trzech osób - dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Metoda polega na wykorzystaniu niewielkiego fragmentu DNA trzeciej osoby i pozwoli na urodzenie zdrowego dziecka osobom z chorobami genetycznymi. Wielu ludzi było oburzonych tym, że rząd brytyjski bawi się w Boga, ale dla rodziców obarczonych chorobami genetycznymi jest to szansa na zdrowe dziecko.

#9. Kate Middleton wspomaga gospodarkę



Kate Middleton, sympatyczna, śliczna i świetnie ubrana dziewczyna, stała się wzorem dla Brytyjek. Cokolwiek założy przyszła królowa natychmiast znajduje się w sklepach. Przeciętna mieszkanka Anglii wydaje średnio 250 funtów na to, aby upodobnić się do Kate. Nie tylko producenci odzieży zarabiają na żonie księcia Wiliama. Fryzjerzy i pracownicy salonów piękności mogą z zamkniętymi oczami czesać i malować klientki tak, aby wyglądały jak uwielbiana Kate.

#10. Historia



Historia Anglii jest tak stara, że większość krajów przy staruszce Brytanii to dzieciaki. Stare zamki, zabytki, domy, które mają średnio 200 lat, Stonehenge i mury obronne świadczą o tym, że Anglia ma za sobą kawał historii. Najstarszy znaleziony przez archeologów dom znajduje się w Yorkshire i ma ponad 10500 lat. Naukowcy sądzą, że służył za schronienie dla ludzi podczas ostatniej epoki lodowcowej.

#11. Sympatie dla nazistów



Edward VIII, wujek obecnej królowej, był zachwycony, gdy naziści doszli do władzy. Na tym zdjęciu widzimy go w otoczeniu kilku niemieckich nazistów. Przyjaźnił się z niemieckim ambasadorem, a przy okazji szpiegiem - Leopoldem von Hoeschem. Wypłynął również na światło dziennie film nakręcony w 1933 roku, na którym można zobaczyć młodziutką Elżbietę i jej siostrę wykonujące nazistowskie pozdrowienie.

#12. Jedna na trzy kobiety dokonała aborcji



Od 1967 roku aborcja jest legalna w Anglii, Szkocji i Walii. Nikt nie uważa, że jest to niemoralne czy też może być nielegalne. Liczba aborcji ciągle rośnie. W 1995 roku wykonano 154 300 aborcji, a w 2013 trochę ponad 200 000. Uważa się, że liczba aborcji może nadal rosnąć, ponieważ kobiety skupiają się bardziej na robieniu kariery niż na zakładaniu rodziny.

#13. Można legalnie zabić Szkota


Jest to prawo, które obowiązywało w przeszłości, a obecnie jest tak zwanym prawem martwym, ale nikomu się nie chce go zmienić. Obecnie Anglicy przyznają, że Szkoci to też ludzie i nie żywią morderczych zamiarów wobec nich, ale prawo miasta York pozwala teoretycznie na zabicie Szkota, który wchodzi w mury miasta uzbrojony w łuk i strzały.

7 dość zaskakujących ciekawostek na temat Europy

Duża grupa Amerykanów nie ma pojęcia, czy Europa to aby na pewno kontynent, a nie kraj. Spuśćmy na to zasłonę milczenia i zajmijmy się czymś bardziej zaskakującym.

#1.


Morze Śródziemne, nad którym jeszcze do niedawna z chęcią odpoczywały całe rzesze Europejczyków, de facto nie zawsze było morzem. Niecałe 6 milionów lat temu nastąpił tzw. kryzys messyński - wydarzenie, podczas którego Morze Śródziemne wyparowało niemal całkowicie. Do tego stopnia, że Nil uchodzący dziś do morza deltą zaczynającą się na wysokości Kairu, dopływał wówczas aż do Sycylii, gdzie łączył się z Dunajem!

#2.


Słowo o możliwościach militarnych Europy. Jest takie śmieszne państwo wielkości M&M's-a o nazwie Liechtenstein. Państwo owo w konflikcie zbrojnym po raz ostatni wzięło udział w 1866 roku, dorzucając swoje trzy (sic!) grosze do wojny prusko-austriackiej. Liechtenstein opowiedział się w konflikcie po stronie austriackiej i wystawił do walki armię. Liczyła... 80 żołnierzy, którzy obsadzili jedną z przełęczy w południowym Tyrolu. Co zabawne, po wojnie żołnierzy było już 81 - mianowicie jeden z Włochów tak zżył się z wesołą kompanią z Liechtensteinu, że postanowił do niej dołączyć.

#3.


Jeśli ma to jakieś znaczenie - a z pewnością ma większe znaczenie niż bojowe dokonania Liechtensteinu - to warto odnotować fakt, że najwyżej położona toaleta w Europie znajduje się na wysokości 4260 metrów n.p.m. i cieszy swoją obecnością turystów wspinających się na Mount Blanc. Biorąc pod uwagę fakt, że górę rokrocznie atakuje przynajmniej 30 tysięcy chętnych, toaleta tam to doprawdy dobry pomysł.

#4.


Po niewątpliwych sukcesach militarnych i utylitarnych, być może wkrótce przyjdzie także czas na ogromny sukces inżynieryjny. Być może już za 10 lat ukończona zostanie budowa docelowo najwyższego kościoła w Europie - barcelońskiej Sagrada Familia. Budowę rozpoczęto w 1882 roku, a bazylikę otwarto już niemal 130 lat później, w 2010. Wedle szacunków jeszcze tylko 10-15 lat i projekt być może dobiegnie końca. Choć do ostatniej chwili nie było pewne, co będzie pierwsze - czy Sagrada Familia, czy druga linia metra w Warszawie.

#5.


Jeśli ktoś nie lubi prawnych ingerencji w codzienne życie obywateli, raczej nie powinien wybierać się do Szwajcarii. Nocleg tam mógłby bowiem skończyć się dość nieprzyjemnym zaskoczeniem. A wszystko to dlatego, że po 10 wieczorem mieszkańcy mają zakaz spuszczania wody w toalecie, co zakłócałoby ichni Ordnung. Cóż, "co masz spuścić dzisiaj, zrób przed dziesiątą". Co więcej, panowie - nawet ci najlepiej celujący - po 22 mają zakaz sikania na stojąco. Ciekawe, czy interwencja jakiegokolwiek państwa mogłaby sięgnąć jeszcze dalej (w odmęty absurdu)...

#6.


Chińskie czy tajwańskie bary szybkiej obsługi serwujące - według legend - psa w pięciu smakach były niegdyś na niemal każdym europejskim rogu. Z czasem musiały jednak zrobić nieco miejsca także innym przedstawicielom kulinarnej egzotyki. W tym budkom z kebabem, które cieszą się dzisiaj ogromną popularnością. Jak dużą? Tak dużą, że w samym Berlinie jest więcej budek z kebabem niż w Stambule! Zresztą Turków w Berlinie też wkrótce będzie więcej niż w Stambule, ale to już inna sprawa...

#7.


A skoro już zapuściliśmy się w tę stronę - zastanawialiście się kiedyś, gdzie w Europie zamontowano pierwsze elektryczne latarnie? Ja też nie... Ale jak już jesteśmy w temacie, to jako pierwsza zaszczytu posiadania własnego oświetlenia ulicznego dostąpiła Timisoara - niewielka miejscowość w Rumunii, gdzie w 1884 roku zamontowano pierwsze 731 latarni. No, to teraz już wszyscy wiemy.


Źródło: http://list25.com/ , http://www.wsaeurope.com/
abcs